Moonlight Animate v2 — przebudowany edytor animacji
Moonlight Animate v2 — przebudowany edytor animacji
Moonlight Animate, czyli nasz edytor animowanych scen, dostał drugą wersję zbudowaną od podstaw. Z zewnątrz to wciąż ten sam edytor — te same narzędzia, te same sceny, ten sam sposób pracy. W środku zmieniło się jednak niemal wszystko, i to zmiana, którą docenicie zwłaszcza przy większych, dłuższych projektach.
Ten wpis to spojrzenie za kulisy: dlaczego przepisaliśmy edytor i co z tego macie.
Dlaczego v1 wymagała następcy
Pierwsza wersja edytora powstawała szybko i organicznie — cała jej logika mieszkała w jednym ogromnym pliku. To świetnie sprawdzało się na początku, ale z każdą nową funkcją (audio, sceny zagnieżdżone, współpraca na żywo, typografia) ten plik puchł, a dokładanie kolejnych rzeczy stawało się coraz wolniejsze i bardziej ryzykowne. Przy bardzo rozbudowanych scenach — wieloma sekwencjami klatek i długą osią czasu — przeglądarka potrafiła się też zadyszeć.
Zamiast bez końca łatać, zbudowaliśmy edytor na nowo — z czystym podziałem na dwie warstwy:
- Silnik — odpowiada za to, co dzieje się na płótnie: rysowanie, odtwarzanie, animację, dźwięk, współpracę i zapis.
- Interfejs — panele, oś czasu, okna dialogowe.
Dzięki temu obie części można rozwijać niezależnie, a my możemy szybciej naprawiać błędy i dokładać funkcje, nie ruszając całej reszty.
Co z tego macie
- Płynniejsza praca. Podczas przeciągania klatek kluczowych, skalowania czy odtwarzania edytor reaguje natychmiast — zmiany rysują się od razu na płótnie, a dopiero po zakończeniu gestu są spokojnie zapisywane. Mniej zacinania, więcej responsywności.
- Duże sceny bez zadyszki. Nowy edytor inteligentnie zarządza pamięcią: wczytuje klatki sekwencji z wyprzedzeniem w tle, odkłada nieużywane na bok i pilnuje, by przeglądarka nie próbowała trzymać wszystkiego naraz. Długie animacje z wieloma sekwencjami działają płynniej.
- Stabilniejszy fundament. Modularna budowa oznacza mniej miejsc, w których coś może się popsuć, i szybsze poprawki, gdy już się popsuje.
- Wszystko, co znacie — bez zmian. Oś czasu w klatkach, klatki kluczowe, wygładzanie ruchu, warstwy, dźwięk, sceny zagnieżdżone, współpraca na żywo i blokady edycji — cały zestaw funkcji z v1 jest na miejscu. Wasze istniejące sceny i ich format pozostają nietknięte.
Jak to wdrażamy
Robimy to ostrożnie. Stara wersja edytora pozostaje domyślna i w pełni działa — to wciąż źródło prawdy. Nowa wersja uruchamia się obok niej, przeszła już wewnętrzny audyt zgodności (sprawdzaliśmy funkcja po funkcji, czy zachowuje się dokładnie jak v1), a w kolejnym kroku stopniowo stanie się domyślną dla wszystkich.
Najważniejsze: cokolwiek wybierzecie, Wasze sceny grają tam, gdzie trzeba — bezpośrednio w czytniku komiksów, z zachowaniem płynnego ruchu i wygładzania między klatkami.
To inwestycja w przyszłość Moonlight Animate. Fundament jest gotowy — teraz będziemy na nim budować.