Montaż wideo w edytorze scen (web): efekty GPU, eksport na serwerze i inteligentne analizy
Desktopowa wersja Moonlight Animate dostała w ostatnich tygodniach kompletny silnik montażu wideo. Teraz ta sama moc trafia do edytora scen w przeglądarce — bez instalowania czegokolwiek. Trzy duże obszary naraz: efekty renderowane na karcie graficznej, eksport wideo liczony po stronie serwera oraz zestaw analiz, które robią żmudną robotę za montażystę.
Efekty obrazu renderowane na GPU
Każdy klip wideo (a także sekwencja, obraz czy zagnieżdżona scena) może teraz nieść łańcuch efektów obrazu, liczony na żywo przez WebGL bezpośrednio w przeglądarce — zarówno w edytorze, jak i w czytniku, gdzie odtwarzają się gotowe sceny. W zestawie m.in.:
- korekcja podstawowa (temperatura, ekspozycja, kontrast, światła/cienie, nasycenie, vibrance),
- krzywe RGB i grading koloru (koła kolorów, HSL, winieta — pełny profesjonalny panel korekcji),
- LUT 3D (
.cube), klucz kolorystyczny (green/blue screen z tłumieniem rozlewu), - poświata (glow) i winieta,
- maski kształtem (elipsa / prostokąt / dowolna ścieżka) z wtapianiem i inwersją, dla każdego efektu.
Kluczowa zasada: efekt jest zapisany deklaratywnie w danych sceny (parametry, nie „wypalony" obraz). Dzięki temu web i desktop pokazują dokładnie to samo, a synchronizacja i eksport niczego nie gubią. Sceny bez efektów działają identycznie jak wcześniej — zero zmian dla istniejących treści, a gdy przeglądarka nie ma akceleracji, klip po prostu wyświetla się bez efektu (bez błędu).
Eksport wideo liczony na serwerze
Eksport odtwarza w tle ten sam silnik, którego używa czytnik — więc to, co widzisz w edytorze, trafia 1:1 do pliku, razem z efektami GPU. Do tego doszło:
- Automatyka głośności w miksie — narysowane obwiednie głośności są honorowane w eksportowanym dźwięku (płynne wyciszenia/podbicia, nie tylko stały poziom).
- Nowe kodeki: HEVC i AV1 — obok H.264/WebM/GIF, z automatycznym wykrywaniem dostępnych koderów (sprzętowych i programowych) i bezpiecznym fallbackiem.
Inteligentne analizy (po stronie serwera)
Zestaw zadań, które analizują materiał i podpowiadają montaż — wynik zawsze ląduje jako zwykłe dane sceny (klatki kluczowe, punkty cięć), więc można je potem dowolnie dopracować ręcznie:
- Wykrywanie cięć — analiza obrazu znajduje miejsca zmiany ujęcia i proponuje podział klipu.
- Stabilizacja — kompensacja drżenia kamery.
- Synchronizacja dźwięku — dopasowanie dwóch klipów po ścieżce audio (np. wspólne klaśnięcie).
- Auto-kadrowanie — śledzenie głównego podmiotu w kadrze i utrzymywanie go w centrum.
Web i desktop mówią jednym głosem
Całość opiera się na jednym, wspólnym formacie danych sceny. Zaczynasz montaż w przeglądarce, kończysz w wersji desktopowej (albo odwrotnie) — parametry efektów, przejścia, automatyka dźwięku i analizy przechodzą między nimi bez utraty. Wszystko liczone lokalnie lub na własnym serwerze, bez wtyczek i bez zależności o restrykcyjnej licencji.