Montaż wideo w Moonlight Animate WEB — eksport, narzędzia analizy i płynniejsze przejścia
Webowy edytor scen w Moonlight Animate od kilku wydań rośnie w stronę pełnoprawnego montażu wideo — wielościeżkowa oś czasu, klipy wideo, dźwięk z falą, klatki kluczowe z wygładzaniem, sceny zagnieżdżone. Ta aktualizacja domyka brakujące ogniwa: to, co dotąd działało „prawie", teraz działa do końca — od eksportu, przez narzędzia analizy, po przejścia i markery.
Eksport wideo prosto z przeglądarki
Sceny montujesz w edytorze — a teraz wyrenderujesz je do pliku wideo bez wychodzenia z przeglądarki. Nowe okno eksportu pozwala ustawić liczbę klatek na sekundę, rozdzielczość, jakość i format (MP4, WebM, GIF, a także HEVC i AV1), zdecydować o dołączeniu dźwięku i śledzić postęp na pasku — z gotowym linkiem do pobrania na końcu.
Przy okazji naprawiliśmy dwie rzeczy, które psuły efekt:
- Proporcje bez deformacji — materiał o innym kształcie niż docelowa klatka nie jest już rozciągany; zamiast tego jest dopasowywany z eleganckim kaszetowaniem (czarne pasy), więc obraz zachowuje geometrię.
- Format i jakość są honorowane na każdym etapie — także tam, gdzie scena składa się z wielu równoległych sekwencji; wcześniej ta ścieżka zawsze wracała do jednego kodeka.
Narzędzia analizy — teraz w zasięgu kliknięcia
Silnik analizy wideo był gotowy, ale nie miał jeszcze interfejsu. Teraz cztery narzędzia są dostępne wprost z menu klipu i panelu właściwości:
- Wykrywanie cięć — automatycznie znajduje miejsca montażowe w materiale i rozcina klip w tych punktach.
- Auto-kadrowanie — analizuje, gdzie w kadrze dzieje się akcja, i generuje ruch kadru (klatki kluczowe pozycji).
- Stabilizacja — wygładza drżenie ujęcia z ręki.
- Synchronizacja audio — dopasowuje dwa ujęcia po ścieżce dźwiękowej (przydatne przy zdjęciach z kilku źródeł).
Wszystkie działają w tle, z podglądem postępu, i zapisują wynik nieniszcząco — oryginał zostaje nietknięty.
Prawdziwe przenikanie między ujęciami
Przejście typu „przenikanie" (cross-dissolve) działa teraz tak, jak powinno: w oknie przejścia widoczne są jednocześnie oba ujęcia, płynnie mieszane od jednego do drugiego. Wcześniej jedno ujęcie znikało, a drugie pojawiało się — przez co w połowie przejścia prześwitywało tło. Teraz kadr jest wypełniony przez cały czas trwania przejścia, a mieszanie jest identyczne w edytorze, w czytniku i w wyeksportowanym pliku.
Rampy prędkości spójne wszędzie
Zmienne tempo klipu (przyspieszanie i zwalnianie w obrębie jednego ujęcia) było dotąd odtwarzane w pełni tylko w wersji desktopowej. Teraz rampa prędkości gra identycznie w webowym edytorze, w czytniku i w eksporcie serwerowym — ta sama krzywa, ta sama klatka źródła w każdej klatce sceny. Koniec rozjazdu między podglądem a wynikiem.
Markery z kolorami, notatkami i typami
Markery na osi czasu dostały to, czego brakowało do porządnej pracy z długim materiałem: kolor (paleta do wyboru plus własny), notatkę tekstową oraz typ (komentarz, rozdział, segmentacja). Kolory widać wprost na linijce czasu, a wszystko synchronizuje się między wersją webową a desktopową.
Montaż: domknięcie i szybsze skróty
- Ripple-delete (Shift+Delete) — usunięcie klipu z automatycznym domknięciem luki (późniejsze klipy przesuwają się w lewo).
- Rozciąganie w czasie (Rate-Stretch) — przeciągnięcie krawędzi klipu zmienia jego tempo, zachowując pełne pokrycie materiału.
Pod maską
Kilka poprawek, których nie widać wprost, ale słychać i widać w wyniku:
- Głośność eksportu zgodna z podglądem — miks audio nie jest już cichszy w pliku niż w edytorze.
- Warstwy dopasowania renderują się też w webie i w eksporcie HTML — korekcja nałożona na kompozyt jest teraz widoczna wszędzie, nie tylko na desktopie.
To wydanie jest częścią szerszego przeglądu montażu — systematycznie przechodzimy przez każdą funkcję i domykamy różnice między podglądem, eksportem i wersją desktopową, tak aby to, co widzisz w edytorze, było dokładnie tym, co dostajesz w pliku. Kolejne kroki już w przygotowaniu.