Flipbook, arkusz ekspozycji i płynniejszy warsztat — wielki krok edytora animacji
Edytor scen w Moonlight Animate dostał największą jak dotąd porcję narzędzi animacji rysowanej. Wszystko działa na tej samej osi czasu i w tym samym pliku — nic nie trzeba eksportować ani przełączać między osobnymi trybami.
Dwa sposoby animowania, jedna oś czasu
Od teraz każdy element sceny możesz animować klatkami kluczowymi (ustawiasz pozę na początku i na końcu, program dorysowuje ruch pomiędzy) albo klatka po klatce — jak w tradycyjnym flipbooku, gdzie rysujesz każdą klatkę ręcznie. Oba sposoby współistnieją na jednej osi: postać rysowana klatka po klatce może mieć nad sobą napis wjeżdżający keyframe'ami.
Nowa komenda „Konwertuj na Flipbook" zamienia gotowy ruch keyframe'owany w zapieczoną sekwencję rysowalnych klatek. Zrobiłeś łuk lotu piłki i chcesz teraz dorysować rozmazanie ruchu na każdej klatce? Jedno kliknięcie — ruch gra identycznie jak przedtem, ale masz do dyspozycji osobne, edytowalne klatki. Renderuje je ten sam silnik, który odtwarza scenę, więc krzywe czasu i płynność są zachowane co do klatki.
Warstwy na pojedynczej klatce
Każda klatka Flipbooka może teraz nieść warstwy — jak przezroczyste folie jedna na drugiej, z własnym kryciem i trybem mieszania (mnożenie, ekran, nakładka, ciemniej, jaśniej). Postać na dolnej folii, błysk czy kurz na górnej. Poprawiasz efekt bez ruszania rysunku postaci.
Interaktywny arkusz ekspozycji (X-Sheet)
To narzędzie, którego animatorzy używają od stu lat — teraz interaktywnie w edytorze. Jednym przyciskiem oś czasu obraca się w pionową tabelę: wiersze to klatki, kolumny to tory, a w komórce widać numer rysunku eksponowanego w danej klatce. Pionowa kreska pod numerem oznacza przetrzymanie tego samego rysunku (klasyczna konwencja arkusza). Prawym przyciskiem wydłużasz lub skracasz ekspozycję rysunku — tak właśnie ustawia się timing „na dwójkach". To ten sam projekt, tylko oglądany z innej strony: zmiany w arkuszu od razu widać na poziomej osi i w podglądzie.
Cztery filtry obrazu
Do zestawu efektów klipu doszły rozmycie gaussowskie, wyostrzanie, szum proceduralny (z przesunięciem X/Y/Z, które można animować — ziarno wtedy „żyje" jak na starym filmie) oraz rozmycie soczewkowe (bokeh), zamieniające jasne punkty w miękkie świecące krążki. Wszystkie są nieniszczące, w pełni klatkowalne i można je ograniczyć maską — jak każdy inny efekt.
Dźwięk podczas rysowania
W edytorze sekwencji, klikając kolejne klatki, słyszysz fragment dźwięku sceny z tego dokładnie momentu. Rysujesz usta postaci do dialogu — klikasz klatkę, słyszysz głoskę, wiesz jak narysować usta. Wbudowana pomoc do lip-syncu.
Warsztat, który nie przeszkadza
Zestaw drobnych, ale odczuwalnych usprawnień:
- Tab chowa wszystkie panele — zostaje samo płótno do rysowania; drugi Tab przywraca układ.
- Ctrl + kółko przybliża czas, Shift + kółko zmienia wysokość torów.
- Przytrzymanie Ctrl podczas przeciągania klipu chwilowo odwraca przyciąganie — snap staje się intencjonalny.
- P zapętla odtwarzanie dokładnie tego wycinka osi, który widzisz na ekranie.
- Alt + najechanie na linijkę podgląda klatkę pod kursorem i wraca tam, gdzie byłeś.
- Alt + przeciągnięcie po płótnie przewija czas — działa nawet w trybie pełnego skupienia.
- Prawy przycisk na płótnie otwiera okrągłe menu z najczęstszymi akcjami wokół kursora.
Do tego skórka cebuli (onion skin) z nowym trybem „po rysunkach" — pokazuje sąsiednie rysunki, pomijając przetrzymania, co jest właściwe przy pracy arkuszem ekspozycji.
Całość jest deterministyczna: wynik gra tak samo w edytorze, w czytniku i w eksporcie.